niedziela, 7 lipca 2013
Dwie strony
Mam dla was złą wiadomość niestety moja babcia jak pamiętacie jest chora i ma już 84 lata wczoraj wróciła ze szpitala do domu pojechałam z mamą ją odwiedzi ale gdy tylko weszłam doznałam szoku babcia siedziała na kanapie jest ona kobietą puszystą a tym razem była strasznie wychudzona odwodniona i nie chciała nic jeść w pierwszej chwili w oczach stanęły mi łzy i okropny ból w sercu wiedziałam że babcia nie jest już młoda i zdrowa ale dopiero wczoraj dotarło do mnie że jest z nią naprawdę źle mama właśnie pojechała do niej czekam aż wróci i powiem mi czy coś się zmieniło jeśli mi się uda to później was o tym poinformuje... Teraz druga już bardziej pozytywna strona jak obiecałam wczoraj tak i dotrzymam obietnicy umieszczam filmik na którym tańczę nie jest to na pewno mistrzostwo ale robię to bo po prostu lubię nie ja tego nie lubię ja to kocham ale sądzę że nawet ok jest proszę tym samym o wyrozumiałość :-) Filmik niestety jest nakręcony nie tak jak należy ponieważ nakręcałam go sama :-)
sobota, 6 lipca 2013
Cóż mogę powiedzieć
HHHMMMM co ja wam dziś mogę powiedzieć ..... Jeśli chodzi o zdrowie jest dobrze nawet bardzo dobrze nie mam gorączek dobrze łykam waga moja nie rośnie ale i nie spada a sprawy skórne są pod kontrolą ... We wtorek jadę na ustaloną wizytę u psychologa i pedagoga zapewne teraz myślicie że ze mną jest coś nie tak otóż nie jak najbardziej nie... Chodzi o to że jak już wcześniej wspominałam mam lekcje w domu tak zwane nauczanie indywidualne... I z każdą grupą klasową poddają mnie właśnie takim wizytom nie mam kompletnego pojęcia o co w tym chodzi gdyż ostatnią taką wizytę miałam gdy ukończyłam 3 klasę i przechodziłam do klasy 4-6... Ostatnio ta wizyta trwała trzy godzinny mam nadzieje że tym razem pójdzie szybciej ... A teraz trochę rozrywki jutro być może pojadę z rodzicami i znajomymi nad jezioro jak to będzie to nie wiem... Dziś nie będę was zanudzać moimi przemyśleniami ale za to podręczę was troszkę moją pasją którą jest muzyka... Kocham absolutnie wszystko co z nią związane gram na gitarze, Tańczę i sądzę że robię to dobrze zresztą sami to ocenicie w następnym poście proszę jednak o wyrozumiałość nie jest to coś wyjątkowego ale sądzę że nie jest też tragicznie :-).... Dobra mamy już grę na gitarze i taniec został jeszcze śpiew ale co do tego nie mam wątpliwości nie potrafię śpiewać :-).. Najbardziej lubię słuchać rapu polskiego ale nie takiego w którym nawijają bez sensu ja wolę piosenki w których jest jakiś przekaz... ale nie tylko rapu słucham lubię także piosenki dość wolne i dla nie których smętne ale dla mnie są ok... Gdy zaczynałam pisać ten post myślałam że będzie on zawierał 2-3 zdania a tu proszę tak jakoś się rozgadałam :-).. to tyle no dzisiaj jutro postaram się napisać następny post .... Miłej nocy wszystkim życzę :-)
środa, 3 lipca 2013
Po prostu złość
Dziś mam kiepski dzień bo są wakacje i do kogo bym nie napisała czy będzie w domu czy po prostu mogę do nie przyjść to nie bo jest u ciotki albo u wujka albo na koloniach .. Wszystkich , których pytam jakie mają plany na wakacje od każdego z nich dostaje długie ale to bardzo długie odpowiedzi a to ze do znajomych a to na kolonie a to na biwak a to nad morze i jeszcze w góry no i nie zapomnieć o jeziorze i mazurach a gdy ktoś mnie spyta gdzie jadę odpowiedz jest krótka morze i tyle to jest mój cały plan na wakacje gotuje się we mnie gdy inni opowiadają jakie będą mieć super wakacje w tedy jeszcze próbuje se wmawiać ze tak naprawdę nie będzie im tak super ale gdy po wakacjach się spotykamy a oni mówią że było lepiej niż myśleli to mam ochotę wybuchnąć chwalą się tym i tamtym gdzie ten był a gdzie ten a ja nie mam nic do powiedzenie jedyne czym mogę się pochwalić to to że byłam nad morzem... Ale to nie koniec jeszcze gorzej jest gdy widzę jak moi koledzy bawią się razem włóczą się po wiosce jest to mała wioska i nie jeździ tu wiele samochodów ja tak wiele bym dała żebym mogła tak po prostu powłóczyć się razem z innymi nie mogę patrzeć gdy inni robią co chcą a ja siedzę w domu jak w pod kloszem ... To tyle na dziś mojej paplaniny i mojego żalenia się nad sobą ale sądzę że każdy z nas ma ochotę po prostu się nad sobą poużalać... Ja wiem że są ode mnie dużo gorzej chore dzieci ale po prostu tak jest że każdy od czasu do czasu musi się nad sobą poużalać... A teraz trochę bardziej optymizmy dzisiaj wybieram się z mamą i znajomą mamy na pizze ale jeszcze nic nie jest postanowione jeśli chodzi o zdrowie jest dobrze nawet bardzo zdaje mi się co nie co przytyłam jak to tak naprawdę jest zobaczymy gdy wejdę na wagę... Życzę wszystkim miłego dnia i dziękuje za czytanie mojego bloga :-)
wtorek, 2 lipca 2013
Czas na zakupy :-)
A więc witam ponownie jak sam tytuł postu wskazuje czas na zakupy o co chodzi a to o to chodzi że 27 lipca mam wesele a więc muszę kupić se sukienkę i buty marzy mi się sukienka przed kolano taka ala bombka i bez rękawów co do butów to upatrzyłam se takie na niskiej koturnie czarno białe za 40 zł ale problem jest taki ze jeśli chodzi o buty to jeszcze znajdę na siebie rozmiar ale jeśli chodzi o sukienkę to albo mi się podoba i nie ma na mnie rozmiaru albo jest rozmiar a nie podoba mi się jak już kiedyś pisałam mam niedobór masy ciała i wzrostu mam 13 lat i ważę zaledwie 25 kl i mierzę 136 cm... ale coś na pewno znajdę jutro mamy jechać z mamą do miasta to może czegoś poszukamy.. Jeśli chodzi o zdrowie to jest dobrze tylko wczoraj wieczorem miałam mały incydent ponieważ wymiotowałam ale dziś jest już ok:-)... pozdrawiam wszystkich Klaudia :-D
poniedziałek, 1 lipca 2013
Krótka przerwa
To znów ja na wstępie chcę was przeprosić za tą przerwę w pisaniu ale wynika ona po prostu z braku czasy.... U mnie jest ok nie mam gorączki , dobrze łykam , za niecały miesiąc mam wesele i jadę nad morze czego można chcieć więcej a jednak wczoraj nie pamiętałam o tym co ma nastąpić o tych miłych chwilach wczoraj myślałam o samych negatywach o tym że chodź dobrze się uczę już za trzy lata będę musiała iść do liceum oddalonego o 7 km a nie wymarzonego oddalonego o 45 oczywiście jeśli bym poszła dalej czyli gdzie chce musiałabym mieszkać w internacie jest to moje spełnienie marzeń jak nazwa samego bloga wskazuje moje życie jest jak pod kloszem ten wyjazd to byłoby coś cudownego w końcu moja mama nie patrzyłaby na mnie jakby już wiedziała że będę chora nie pilnowałaby mnie jak 5 letnie dziecko czasem mama sama mówi że nie mam tych pięciu lat że mogę se sama kanapkę zrobić to jest jak najbardziej prawda ale skoro sama tak mówi to niech mnie tak nie traktuje... o studiach to mogę już zapomnieć.... Ale gdzieś głęboko mam jeszcze taką iskierkę nadziei że jednak będzie inaczej no bo przecież nadzieja umiera ostatnia:-).. A może jeszcze opowiem trochę o zakończeniu szkoły a więc w czwartek mieliśmy próbę generalną szczerze mówiąc myślałam że potrwa to gdzieś z godzinę jak później się okazało trwało to 3 i pół godziny ale gdy szłam do szkoły i gdy w niej byłam a jeszcze bardziej gdy pierwszy raz w moim życiu normalnie mogłam iść z koleżankami do sklepu kupić se chipsy i po prostu posiedzieć z nimi pod tym sklepem chociasz trwało to nie całe jakieś 15 minut cieszyłam się jak dziecko :-) po prostu jak dziecko w takich chwilach nie pamięta się o złych chwilach nie pamięta się o bólu jaki się przetrwało a nawet jeśli to takie chwile były warte tego bólu.. Dzień później było zakończenie część oficjalna jak zawsze rozdali świadectwa ja miałam świadectwo z czerwonym paskiem :-)... następnie część artystyczna czyli występna naszej klasy jak dla mnie mogło być dużo dużo gorzej a na koniec nadeszła ta tak długo oczekiwana chwila gry na gitarze jeszcze minuta i już gramy i już po graniu było świetnie były brawa super kolejna radocha.a potem w klasie każdy zbierał podpisy kolegów na świadectwie jak dla mnie wyglądało to śmiesznie 22 osoby 22 świadectwa i tylko 3 długopisy :-D to było niczym wyścig szczurów każdy chciał długopis każdy chciał mieć wszystkie podpisy ja zebrałam 19 zabrakło mi dwóch ale i tak było super wieczorem po zakończeniu poszłam do koleżanki zamówiłyśmy se pizze i tak uczciłyśmy zakończenie roku potem z rodzicami pojechałam do znajomych i niestety rower którym przyjechałam do koleżanki został u niej dziś wybieram się do niej pod pretekstem odbioru roweru to tyle na dziś życzę wam miłego dnia kochani i dziękuje wszystkim tym którzy odwiedzają mojego bloga ...:-D
Subskrybuj:
Posty (Atom)