środa, 27 listopada 2013

Życie ciągle zaskakuje

Ostatnio czuje się beznadziejnie boli mnie gardło, mam zatkany nos i gorączkę. Psuje mi to moje plany bo po pierwsze miałam w tym tygodniu jechać do szpitala na rozszerzanie przełyku  no ale zabieg jest pod narkozą a ja jestem chora ( do narkozy trzeba być zdrowym). Chciałam mieć ten pobyt w szpitalu już za sobą. 5 grudnia mam jedno dniową wizytę na oddziale a więc na rozszerzanie zaraz po tej wizycie ale dokładnie nie wiem jeszcze jak to będzie. Po drugie dzisiaj miałam w szkole razem z moją grupą przedstawiać projekt jaki robiliśmy no ale oczywiście zamiast do szkoły pojechałam do lekarza dał mi nowe leki i teraz czekamy. Po trzecie jutro jest w szkole zabawa Andrzejkowa no ale oczywiście nie pójdę. A byłam tak nastawiona że się gdzieś w końcu wyrwę a tu jak zawsze nic :( . No to tyle na dziś dziękuje za czytanie mojego blogu :)

piątek, 22 listopada 2013

Wonderful life

Wonderful life - cudowne życie.  Piosenka zespołu ,, Hurts ''
refren :
"Nie odpuszcza
Nigdy się nie poddawaj
Nie odpuszczaj
Nigdy się nie poddawaj
Życie jest takie cudowne"

Ta piosenka mnie po prostu zafascynowała a zwłaszcza refren bo zwrotki są fajne ale dla mnie obojętne. Refren to jednym słowem cała prawda. Moje życie ostatnio nie było cudowne i jak na razie nie jest ale wiem że ten  gorszy czas minie i wtedy moje życie będzie cudowne ja to wiem po prostu wiem nie może być inaczej :) .Ostatnio wszystko się wali ledwo się wyleczę z jednej infekcji to znów jakaś nowa. Jakby tego było mało ostatnio mam duże problemy z przełykiem albo po prostu mi się zmniejszył jak to często bywa albo mam obrzęk bądź co bądź na razie jestem na jedzeniu z blendera. Będzie dobrze :) . Teraz siły do walki dodaje mi to że wyniki genetyczne w końcu zaczęły coś wykazywać teraz tylko jeszcze pobiorą mi jedne badania, które pójdą do Paryża i zostaje tylko czekać. Może to wydaje się głupie że chcę aby znaleźli u mnie chorobę ale wtedy będą mogli mnie zacząć leczyć moje życie może w końcu stać się normalne nie mogę się doczekać tych wyników. Ostatnio mamy nieco problem z pieniędzmi więcej leków nie które przestały być dla mnie refundowane. Próbowaliśmy szukać pomocy w fundacjach lecz nigdzie nie chcą mnie przyjąć bo nie mam rozpoznania jednym słowem jestem zdrowa. A co że nie wiedzą co mi jest to dla nich nie ważne :( . jutro mija 4 miesiąc odkąd nie ma ze mną babci jak czas szybko leci. Chciałabym żeby był już grudzień i święta a zaraz po nich nowy rok. Chcę już zakończyć ten beznadziejny rok samych nie szczęść już od 9 stycznia tego roku się zaczęło 3 miesięczny pobyt w szpitalu. gdy ja wróciłam ze szpitala to znów babcia do niego trafiła każdy pobyt babci w szpitalu to był ogromny stres no i 23 lipca zmarła babcia. Jestem optymistką a więc nie będę już więcej wymieniać a poszukam pozytywów a  chociażby to że uczęszczam na lekcje gitary :) . To tyle na dziś :) . Tylko jeszcze dodam że zostałam zgłoszona do Liebster awards a więc w następnym poście umieszczę pytania i odpowiedzi i zachęcam do wspólnej zabawy :) . Dobrego wieczoru :) 


poniedziałek, 11 listopada 2013

Dla obserwatora :)

Pod poprzednim postem jedna z moich obserwatorek pisała że mało piszę o gitarze jak mi idzie i w ogóle. Ten blog nie jest o gitarze i o mojej grze ale czego sie nie robi dla czytelników, a wiec dziś będzie o gitarze :) . A wiec wszystko zaczęło się trzy lata temu koleżanka zaczęła mnie uczyć no i tak jakoś rok se grałam nauczyłam się wszystkich chwytów podstawowych no ale po roku koleżanka poszła na studia no i od tego momentu przestałam grać. Ponownie zaczęłam grać gdzieś w czerwcu ponieważ wtedy dowiedziałam się że będziemy z koleżanką ( inną :) ) grały na zakończenie roku szkolnego no i tak się znów zaczęło. Na początku października zapisałam się na lekcje gitary no i tak jest to dziś. W tej chwili uczę się chwytów barowych a dopiero później będą tak zwane riffy :) Zobaczymy co z tego wyjdzie jak na razie jest masakra :D palce mi się kładą i jak to pan mówi robię ,,łódki " czyli kostki w palcach które powinny być wypchnięte do góry są płasko. Nie wiem czy wszyscy to zrozumieją ale nie wiem jak to inaczej wytłumaczyć. Jeśli chodzi o gitarę to mam swojego jednego nie kwestionowanego idola a jest nim Koreańczyk pod spodem podam wam link do mojej ulubionej piosenki granej właśnie przez niego na gitarze akustycznej :) Zachęcam do oglądania :)

http://www.youtube.com/watch?v=P_xFh7XFC_w

A co do gitar jeśli chodzi o mnie gram na gitarze akustycznej i co do dźwięku nie ma porównania co do gitary klasycznej ale minusem jest to że na gitarze akustycznej gra się dużo trudniej przynajmniej ja tak uważam :) . Jedną z piosenek które opanowałam  już do perfektu jest piosenka pod tytułem ,, To jest już koniec"  Zespołu Elektryczne gitary :) Chociaż mogłam pomylić wykonawce :D. Jest to piosenka banalna do zagrania ale można na niej dobrze wyrobić zmianę chwytów i bicie :) A leci to tak :)
Intro :
  G          D        e         C            G          D         e         C     jeśli chodzi o intro to tyle :) Oczywiście litera
ddd      gdd       ddd     gdd        ddd       gdd      ddd       d    d oznacza uderzenie w dół a g w górę. :)

Zwrotka:                                                                                                                                                   G        D             e            C          G           D          e        C      Powtarzamy 2 lub 3 razy w ostatnim razie
ddd     gdd        ddd         gdd       ddd        gdd      ddd    gdd    C gracie mocnym uderzeniem w dół. :)
Refren:
G                  D               e               C         Refren powtarzamy około 5 razy :) na koniec akcentujemy C
ddggdgd    ddggdgd    ddggdgd   ddggdgd    uderzeniem w dół. Refren grany jest biciem podstawowym :)

Mam nadzieje że się podoba pozdrawiam Klaudia :) Miłego grania :)

środa, 6 listopada 2013

Wyjazd odwołany !!!

Wczoraj miałam jechać na podanie immunoglobulin. W poniedziałek zadzwoniła pani doktor z Warszawy z wiadomością że z Paryża przyszły pierwsze wyniki. Teraz  chcą pobrać jeszcze jakieś badania dopełniające, które będą wykonane w Polsce. A wiec jedziemy jutro. Jest jednak haczyk na oddziale musimy być o 7:30 a wiec z domu będzie trzeba wyjechać przed 5 :00. A żeby tego było mało gdy pobiorą mi krew tata musi zawieść je do Łodzi tak dobrze słyszeliście tata nie karetka nie kurier tylko tata masakra. W tym czasie jak on będzie jechał do Łodzi ja będę miała podawane immunoglobuliny a wiec do domu wrócimy gdzieś ok. 19:00. Ostatnio miałam infekcje na szczęście jakoś się wyleczyłam i dziś jest okej, ale w moim życiu nie może być spokojnie przeszła mi infekcja no to oczywiście gorzej łykam mam dość nie wiem co mam już robić w takich chwilach jedyną myślą która mnie podnosi na duchu jest to że wcale nie mam najgorzej są dzieci i ludzie bardziej chorzy ode mnie i nie mam na co narzekać ale to i tak jest trudne :(. Na dziś to tyle Postaram sie jutro coś napisać.

piątek, 1 listopada 2013

Wszystkich Świętych

Dawno nie pisałam jest to spowodowane tym ze całkowicie pochlania mnie nauka a to w szkole a to nauka gry na gitarze a to trzeba lekturę czytać no i jeszcze jakby mi mało było postanowiłam wziąć udział w konkursie polonistycznym. Spytacie dlaczego ? A dlatego że jestem ambitną osobą i sądzę że lepiej spróbować i nie mieć wyrzutów że sie nie spróbowało niż nawet nie próbować. Zawsze ale to zawsze trzeba próbować. Ostatnio mówiłam że mam zamiar się zapisać na lekcje tańca ale oczywiście z moim szczęściem tych owych lekcji nie mam :( .Trudno będę samoukiem :) . Jeśli chodzi o zdrowie to akurat jestem chora mam katar, boli mnie gardło i głowa i oczywiście mam gorączkę. Jest nie fajnie ale trzeba myśleć pozytywnie przecież kiedyś przestanie boleć :) ( i nie mam tu na myśli śmiercie :) ). We wtorek jadę do Warszawy do szpitala na przetaczanie immunoglobulin. Moi lekarze znów mają jakiś trop chcą pobrać mi krew na badania na enzymy trawienne to było by logiczne ponieważ czytałam i tym trochę i to właśnie one odpowiadają ja odporność i przybieranie na wadze może wkońcu znajdą to czego szukają. Przyszły pierwsze wyniki z Paryża nie wiem jakie są ponieważ nasza pani doktor nie miała czasu ich sprawdzić :) . Dzisiaj 1 listopada Dzień Wszystkich Świętych pierwszy taki dzień gdy mam kogoś ważnego dla mnie na cmentarzu :( . Ale tego co się już stało nie da rady wrócić trzeba się z tym pogodzić :) . Życzę wam miłego dnia :)